🗻 Ja O Niebie Ty O Chlebie
Ty się palisz nad górą wysoką. Wolność spogląda w jasny świt. Głos w chmurach. Łowiąc momenty. Niech świeci księżyc. Szedłem w ciemnościach. Mkną galaktyki. Złożą w grobie. Rozpalają się tejemne znaki.
Podaj trzy przykłądy w jakiej sytuacji użyjesz tego powiedzenia. 1."ja o niebie ty o chlebie" - mówimy do kogos, opowiadamy coś komuś, a ta osoba wogole nie interesuje sie i wtrąca do rozmowy całkowicie inny wątek. MAMA: Jasiu nie wolno bić innych kolegów z klasy. Jest to niegrzeczne.
Kocham Ciebie Panie i uwielbiam. Proszę Ciebie z całego serca o pozbycie się wszystkich długów i zobowiązań i o pomyślność finansową. Dziękuję z całego serca. Amen. Ewa 21/03/2017. Panie Boże ja proszę Ciebie o zdrowie dla Pawła, błagam Ciebie Panie dodaj mu siły żeby mógł zwalczyć nałóg picia alkoholu.
@topola_osika: Jeżeli to co napisałem kwitujesz "ja o niebie ty o chlebie" to zdecydowanie polecam wrócić do podstawówki i nauczyć się czytania ze zrozumieinem. Jak masz jakikolwiek dyplom wyższej uczelni z nauk humanistycznych to pozostaje mi tylko zapłakać nad poziomem polskiego szkolnictwa, bo nie rozumiesz sama co piszesz, a co
Papież o chlebie życia: bez Jezusa nie tyle żyjemy, co wegetujemy. Osoba głodna nie prosi o wykwintne czy drogie jedzenie, lecz o chleb. Stąd Jezus objawia się właśnie jako chleb życia. Papież Franciszek mówił o tym w rozważaniu na Anioł Pański.
ja o niebie on o chlebie. Kłamstwo okrąży pół świata nim prawda założy buty. Obyś żył w ciekawych czasach. Poeta musi znać zasady pisania wierszy by wiedzieć jak je łamać. Rama jest po to by malarz wiedział kiedy przestać malować. Wszyscy jesteśmy bardzo podobni jednocześnie będąc bardzo różnymi.
Jest takie powiedzenie "ja o chlebie, ty o niebie" Jak widać SLD wzniósł się na wyżyny i postanowili uaktualnić to powiedzenie. Nowe brzmi " ja o węglu, ty o chlebie" 😏 . 06 Sep 2022 10:11:15
Bądź pozdrowiony, o mój Jezu, Panie mój i Boże! Oto jesteś moim, a ja jestem Twoim. Lecz któż Ty jesteś, o Jezu, a kto ja jestem? Tyś Panem nieba i ziemi, a ja marnym prochem, a jednak przybywasz do mnie! Uwielbiam Cię w najgłębszej pokorze. O Maryjo, Matko moja, przyjdź i pomóż mi uczcić Jezusa.
@NaWodzie @PL2050Maz @Jacek_Maslowski Ja o chlebie, Pan o niebie. Post jest o promocji oddawania krwi a nie o legitymowaniu się "oddałem krew z legitymacją PL2050" :) To Pan stygmatyzuje logo, jako coś "szkodliwego" w szerzeniu promocji krwiodawstwa. Może Pan ma zaświadczenie w portfelu "nie przyjmuję od PL2050" 樂. 19 Jan 2022
sgpl. Wątek dotyczący posta na blogu Mir69 spod wody Ja o niebie, Ty o chlebie :) Ja o Smoku Leszczyńskim ;) blokuj Na zawsze Falubaz No Ty, byłeś w niebie, a ja przy chle.. piwie. "Piwo lepsze od chleba, bo gryźć nie trzeba" blokuj Mir69 spod wody Tylko latać trzeba :) Pijesz piwo !? Ty to umiesz namawiać, robie drina ;) blokuj Na zawsze Falubaz A ja lecę do sklepu, skończyło się blokuj pablo80 Dzień dobry wszystkim. Mnie też namówiliście :D Pije :D blokuj Mir69 spod wody Siadaj ! ;) Muza zajeb...a :) To część mojego zycia. Historia nie jest wymyślona ;) Jutro wstawię jej fotki ;) blokuj pablo80 Musze opić nowy rower :D Nie wiem tylko jak rano wstane i do tyrki dojade :D blokuj Mir69 spod wody Na rowerach znam się jak mało kto :D Mam dwa kola ? Tak ? To masz zaje...st sprzęt ;) blokuj pablo80 Stary też miał dwa koła i wierz mi, że różnica ogromna :D blokuj Mir69 spod wody Pewnie wentyle nie były serwisowane. To oczywiste ;) Dobry wentyl to podstawa ;) blokuj pablo80 Z wentylem wszystko sprawnie ;) Co innego się zacierało :D blokuj Mir69 spod wody Czasem musisz językiem dotknąć w miejscu gdzie łaczą się dwie najdłuższe część ramy :) blokuj pablo80 No i właśnie tak robię bo inaczej to czasami w ogóle nie chce jechać, a teraz idę się ogarnąć na jutro, bo potem znowu braknie sił i czasu :D blokuj Na zawsze Falubaz pablo80 Tak :D a jak sącze z niego płyny to słucham: blokuj Mir69 spod wody Mir69 spod wody Dodaj swój komentarz Zaloguj się aby dodać komentarz lub Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Musisz być zalogowany. Aby wykonać akcję musisz się zalogować. Wystąpił błąd Błąd żądania AJAX Możesz formatować tekst komentarzy! Możesz używać następujących sposobów żeby zwiększyć przejrzystość Twoich komentarzy lub otagować je tagami zawodników lub drużyn: @nazwa tagu - umieszcza link do tagu zawodnika, drużyny, itp. [b]tekst[/b] - pogrubienie tekstu [i]tekst[/i] - pochylenie tekstu [quote]tekst[/quote] - formatowanie jako cytat Ten komentarz widzą tylko osoby obserwujące jego autora, odpowiedzi także będą widoczne tylko dla autora i obserwujących go osób. Komentarze w tej dyskusji są widoczne tylko dla użytkownika z pół-banem i obserwujących go osób. Ocena została zapisana. Dziękujemy za ocenienie komentarza. Twoja opinia jest dla nas niezwykle ważna, pozwala bowiem dbać o poziom dyskusji i promować najlepsze treści dostarczane przez naszych Czytelników. Czy chcesz zgłosić, że ten komentarz powinien zostać usunięty? Jaki błąd znalazłeś w tej treści?
Publikujemy tekst homilii wygłoszonej podczas prezydenckich Dożynkach w Spale przez ks. bp. Józefa Zawitkowskiego, biskupa seniora diecezji łowickiej. *** Mój Bóg jest dobry jak chleb Panie Prezydencie Rzeczpospolitej Polskiej! Chylę czoło przed Osobą Pana Prezydenta, tak składając hołd Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej, Ojczyźnie mojej rodzonej, co mnie zbożami swoich pól jak mlekiem wykarmiła. (M. Konopnicka) Dostojna Pani Starościno! Dostojny Panie Starosto Spalskich Dożynek! Czcigodni Goście i Domownicy Spały, Wszyscy – Kochani moi! Jacy piękni jesteście, Ludzie Dożynkowi! Bądźcie dumni, bo żniwa już pokończone, są dożynki w Spale – z Panem Prezydentem! Tylko ta dzisiejsza Ewangelia Święta. Mam przebaczyć bratu siedemdziesiąt siedem razy? Jestem słaby. Nie dam rady! Boże z Twoich rąk żyjemy Choć naszemi pracujemy, My ci damy trud i poty Ty nam daj urodzaj złoty. (Fr. Karpiński) Boże, Ojcze, który jesteś w niebie! Ciebie codziennie proszę o chleb powszedni, a Ty otwierasz swoją dłoń i karmisz nas do syta. (Ps 145, 16) Chleb nam na polach cudem rozmnożyłeś, aby starczyło dla ptaków niebieskich i dla synów ludzkich. Matko Boska Częstochowska w Spale! moja Siewna, Zagrzewna, Jagodna i Zielna, moje Uzdrowienie! Pozwoliłaś mi doczekać Prezydenckich Dożynek w Spale w Roku Pańskim 2017. Dziękujemy Ci Królowo, a Łowicka Księżno! Panie Prezydencie! Oraczem jestem z Boczek od Chełmońskiego. Woły ujarzmione ciągną sochę. Dziadziuś wołał: Tylko delikatnie za rękojeść trzymaj, żebyś ziemi nie skaleczył, bo ją boli, i wtedy ziemia płacze. A kiedy przyjdzie czas na Ojcze nasz, to niech Anioły orzą, a ty odpocznij! Dziadziuś! Bociany odleciały! Ale powrócą – wnusiu, wrócą, bo ptaki i ludzie wracają do gniazd. Pamiętaj, wnusiu, abyś ty orał pola i niwy tak jak orali rodacy, bo serce ojca by zapłakało gdybyś Ty orał inacy. (od Krobii) Może dlatego, Królestwo Boże podobne jest do oracza, który wyorał z ziemi skarb. Sprzedał całą swoją gospodarkę i kupił ten kawałek ziemi. I to wystarczy? Wystarczy. * Jaśnie Pani Prezydentowa! Siewcą jestem z Lipiec Reymontowych, od pracowitych Borynów. Więc językiem Reymonta opowiem Pani o sobie. Już dnieje, pora wstawać, pora… Żegnał się Maciej po wielekroć razy zaczynając pacierz… Kto me woła? Łapa zaskomlał cosik… A juści piesku, pora siać! Boryna przyklęknął na zagonie, i jął w zgrzebną koszulę nabierać ziemi, niby tego ziarna z wora naszykowanego do siewu. I siał wzdłuż zagonów… A gdy ziemi zabrakło pustą ręką siał, jakby samego siebie rozsiewał na te praojcowe zagony. Kuba puszczaj brony, a letko! Gospodarzu, Gospodarzu! – Ostańcie z nami! Ostańcie! A dyć jezdym, cegój? Nagle wszystko przycichło i stanęło… niebo się rozwarło, a tam w jasnościach Bóg Ojciec, siedzący na tronie ze snopów, wyciąga ręce i woła dobrotliwie: Pódźiże do mnie duszyczko człowiecza, pódźiże, utrudzony parobku! Boryna roztworzył ręce jak w czas Podniesienia w kościele i odrzekł po łowicku: Panie Boże Wielki zapłać! I runął na twarz przed tym Majestatem Najświętszym. Padł i pomarł w onej łaski Pańskiej godzinie… Tylko Łapa wył długo i żałośnie. (Wł. Reymont – Chłopi) Taki jest los siewcy. Gdy ziarna braknie, trzeba samego siebie rozsiewać na te praojcowe zagony, aż do końca. Rodzice, Nauczyciele, Księdze i Biskupy, pora siać! Matka Boska Siewna przypomina. * Kingo, Córo Prezydencka. Żniwiarzem jestem! Dobrze kosiłem, jak dziadek nauczył, ale babci było mi żal. Jaka to była ciężka praca, podbierać garście, snopek zrobić, zawiązać i w mendel postawić. Oj mamo, mamo, oj babciu kochana! Zmieniło się dużo na wsi. Dobrze, że ludziom jest lżej, ale bizony wypłoszyły mi wierne kuropatwy i przepiórki już nie wołają: Pójdźcie żąć, pójdźcie żąć! Kingo, nie ma już prawdziwych żniwiarzy – kosiarzy i podbieraczek. Nie ma już prawdziwych chłopów, są tylko producenci, a ci już nie modlą się w polu i nie proszą: Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. Stracili chłopi chłopski rozum. Nawet ci spod zielonych sztandarów chodzą w procesjach bez krzyża po Warszawie i mówią, że bronią demokracji. Oj, serce ojca by zapłakało! A żniwa będą wielkie tylko chłopów mało. (por. Mt 3, 37) * Pani Starościno, i Panie Starosto Spalskich Dożynek! Czy Wy jeszcze pamiętacie, co to był przednówek? Pamiętamy! To dobrze. To był czas, kiedy już nie było starego chleba, a nie było jeszcze nowego. Wtedy na wsi była bieda, ale ludzie byli dobrzy! Dzielili się chlebem jak opłatkiem. Zaś pieczenie chleba w domu było nabożeństwem i świętem. Mama w dzieży zaczyniała chleb. Zaczyn chlebowy, woda i trzy miary mąki. Zmieszała wszystko, krzyżem przeżegnała. Okrywała dzieżę pierzyną, żeby było ciepło i prosiła: Dzieci, teraz bądźcie cicho, bo chleb rośnie! I myśmy słyszeli jak rośnie, naprawdę! Potem mama formowała bochenki, a tata łopatą z liściem chrzanowym sadzał bochny posypane makiem do rozgrzanego pieca. W domu pachniało wtedy świeżym chlebem. Myśmy czekali na podpłomyki, takie małe chlebki dla dzieci. Łakoma ślinka leciała. Minęło sześć pacierzy i był już świeży chleb, ale mama nie dała podpłomyków, tylko łakomym dzieciom powiedziała kazanie: Dzieci! Chleba nie je się samemu. Pierwszy chleb zanieście sąsiadom, bo tam są dzieci, tam jest bieda. Potem będą podpłomyki. Mama! Skąd Ty miałaś takie uniwersytety? Patrz, a dziś uczeni, ekonomiści i bogaci, a drapieżni kapitaliści, nie potrafią rozwiązać problemu głodu. Bo oni dranie, nie potrafią dzielić się chlebem. Oni nie łamią się opłatkiem, bo oni nie chodzą do Komunii świętej! To są dzicy ludzie, co drażnią głodnych chlebem, a ja tęsknię: Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba, Tęskno mi, Panie. (C. K. Norwid) Nie tęsknij, Panie Norwid, już i w dożynkowej, pobożnej Spale rzucają ludzie chleb do śmietników. Będzie głód, panowie, będzie głód! Panie Prezydencie! Dożynki w Spale,Z ale dziś 17 września! O, jak bardzo boli! Podli, bagnetem w plecy? Coś ty uczynił najgłupszy z siepaczy! Nawróci się i Bóg mu przebaczy! (por. A. Mickiewicz) Siedemdziesiąt siedem razy. Taką wolnością nas przebodli. (por. Zb. Herbert) A na Westerplatte? Prosto do nieba czwórkami szli, gdy przyszło ginąć latem. (K. I. Gałczyński) Ach Ty trudna Polsko! (H. Sucharski) A pod Kutnem? Jezus, Maryjo! Boże! Polecieli. Ojczyzno czuwaj! O Najświętsza Panno, Serce przestało bić samo. Jakieś usta nieprzytomne, smutne, cicho żalą się bezgłośnie, mamo! (por. A. Pietkiewicz) A Lwowskie Orlątko? Mamo, czy jesteś ze mną? Nie słyszę Twoich słów… W oczach mi jakoś ciemno… Odchodzę dumny w dal. Tylko mi Ciebie, mamo, Tylko mi Polski żal. (Orlątko) A mama Powstańca? Zanim padłeś jeszcze ziemię Przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, Czy to serce pękło? (K. K. Baczyński) Serce pękło. Musiało pęknąć! Taką Ojczyzną nas przebodli. Na taką miłość nas skazali. (Zb. Herbert) Proszę księdza, to tak smutno się skończą nasze dożynki? Nie, nie! Przyjdzie nowych ludzi plemię jakich dotąd nie widziano! (Z. Krasiński) Jeszcze o Was, Czcigodni, bezbożny świat powie: Vivat Polonus! Unus defensor Mariae! (A. Mickiewicz) Niech żyje Polak, jedyny obrońca Matki Bożej! Matko Boska! Przecież Ty jesteś Królową Korony Polskiej! A stąd słychać echo Hubalowej modlitwy: Która jesteś nad czarnym borem blask pogody słonecznej – kościół, nagnij pochmurną dłoń naszą, gdy zaczniemy walczyć miłością. (K. K. Baczyński) Kiedy tak się stanie? Już niedługo, kiedy trochę zmądrzejemy i przyjdzie z Łowicza dziewczyna i uniesie biało-czerwoną wysoko, a flaga będzie piękna jak ballada Szopenowska bo ją tkała sama Matka Boska. Uniesie flagę wysoko, aż ku samym obłokom. Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, i jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa! Warszawa, jak piosnka natchniona, Warszawa ‑ biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina… I nigdy nie będziesz biała i nigdy nie będziesz czerwona, zostaniesz biało-czerwona, moja najukochańsza, najmilsza Biało-Czerwona. (por. Gałczyński) Tak będzie! A ja we Mszy dożynkowej w Spale, podniosę biały chleb i wino jak krew czerwone. O, żebyście wiedzieli jaki ciężki jest ten chleb, owoc ziemi i pracy rąk moich braci, chłopów rodzonych. A ten chleb stanie się Ciałem, co krwawi, a wino Krwią, co krzyczy. I zawołam wtedy: Pan mój i Bóg mój! * Panie Prezydencie! Niech się Pan nie zamartwia, Polityczni bankruci poszli na usługi totalnej opozycji. Inteligenci patrzą obojętnie. A chłopi żywią i bronią. Na tych można liczyć! Niechaj narodowie wżdy postronni znają: że chłopi Pana szanują, że chłopi Panu ufają! A ziemia w Spale zawoła: Panie, dobry jak chleb! I las spalski zawoła Hubalowym echem: rano słońce się wzniesie, jutro będzie lepiej! Niech zadrży Spała, i zagra róg, że: Nic nad Boga (W. Poll) i Któż jak Bóg! O graj mi ziemio – organistko! Zasłuchaj się! I to wszystko. (K. Wierzyński) Amen. * Chłopi Kochani, Ludzie Dożynkowi. Wobec Królowej Polskiej Korony Was pytam. Pytam Was wobec Prezydenta Rzeczypospolitej. Powiedzcie mi głośno, niech słyszy Warszawa i Bruksela, ale powiedzcie mi prawdę, jak pod przysięgą: Czy Wy wierzycie w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i i ziemi? Wierzymy… To Bogu niech będą dzięki! Za to więcej Was kocham…
napisał/a: ~krys 2006-10-25 14:23 Iwon(k)a napisał(a): > "krys" wrote in message > news:ehl615$pgb$1@ > >>>> To po kiego wyciągasz wciąż to ego? Zupełnie, jakby Ci >>>> przeszkadzało, że ktoś je ma - w dodatku męskie! >>> >>> bo to bylo motywacja dzialania (wlasciwie braku dzialania) tego >>> faceta. >> >> To tylko Twoje domysły. > > eureka!!! > > > (na litosc boga- wszystkich sa domysly. bo my tu dyskutujemy, > opierajac sie na artykule, wyrazajac swoje opinie) Nienienie, niektórzy dyskutują tylko o tym, co przeczytali, bez tworzenia nowych "faktów". Nie wciągaj w to boga, ok? -- Pozdrawiam Justyna "Lepiej grzeszyć, i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło." napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 15:10 "krys" wrote in message >> nie zrobila. facet zrobil. > > Nie Iwonka. Nawet jesli napiszesz to 10000 razy, nie stanie się to > faktem. On nie zgodziła się na in vitro obcą spermą, ona zrobiła to > wbrew jego wyraźnie wyrazonej woli. To się nazywa zdrada. nie krys. nawet jak napiszesz to 1000 razy nie stanie sie to faktem. faktem jest tylko ciaza, a to co piszesz to jest twoja ocena/interpretacja. ja mam inna i to jest fakt. >> >> >>> *Takie jest moje zdanie i nie ma szans na jego zmianę. >> >> "taka wersje sobiem umyslil, i sie tego bede trzymal" - powedzial >> chlop wracajac po pol roku do domu, mowiac iz byl na sianokosach >> (a zima byla). > > Mówisz o tym męskim ego na oczach którego się będziesz trzymać z uporem > maniaka? ; nie, komentuje twoja wypowiedz. iwon(K)a napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 15:11 "krys" wrote in message >>>> aha, zapomnialam, ze nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze. >>> >>> Zamiast "się" powinno być "ja". >> >> grunt, zebys zrozumiala. > > No popatrz, a Ty nie zrozumiałaś. wg Ciebie wszystko jest mozliwe. >> >>> Jakoś większość dyskutujaca ze mną się nie skarży. >> >> a zapomnialam zapodac o kilku oslach..... > > No to na co czekasz? domysl sie, podobno jestes inetligentna..... iwon(k)a napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 15:20 "krys" wrote in message >>> To tylko Twoje domysły. >> >> eureka!!! >> >> >> (na litosc boga- wszystkich sa domysly. bo my tu dyskutujemy, >> opierajac sie na artykule, wyrazajac swoje opinie) > > Nienienie, niektórzy dyskutują tylko o tym, co przeczytali, bez > tworzenia nowych "faktów". aha. > Nie wciągaj w to boga, ok? wolno mi. iwon(k)a napisał/a: ~krys 2006-10-25 16:52 Iwon(k)a napisał(a): >>>>> aha, zapomnialam, ze nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze. >>>> >>>> Zamiast "się" powinno być "ja". >>> >>> grunt, zebys zrozumiala. >> >> No popatrz, a Ty nie zrozumiałaś. > > wg Ciebie wszystko jest mozliwe. Nie, paru rzeczy nie da się zrobić. Nadal twierdzę, ze nie zrozumiałaś dwóch pierwszych linijek. >>> a zapomnialam zapodac o kilku oslach..... >> >> No to na co czekasz? > > domysl sie, podobno jestes inetligentna..... Nie znam tego tekstu, zaczynam podejrzewać, że Ty też nie. Ja tekst o ośle, o którym wspomniałam, mogę Ci zapodać w każdej chwili - tylko napisz, że sobie życzysz. -- Pozdrawiam Justyna "Lepiej grzeszyć, i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło." napisał/a: ~krys 2006-10-25 16:55 Iwon(k)a napisał(a): > "krys" wrote in message > news:ehnjqc$dhq$1@ > >>> nie zrobila. facet zrobil. >> >> Nie Iwonka. Nawet jesli napiszesz to 10000 razy, nie stanie się to >> faktem. On nie zgodziła się na in vitro obcą spermą, ona zrobiła to >> wbrew jego wyraźnie wyrazonej woli. To się nazywa zdrada. > > nie krys. nawet jak napiszesz to 1000 razy nie stanie sie to faktem. > faktem jest tylko ciaza, Powstała z nasienia obcego dawcy, na którego zgody nie wyraził mąż - sponsor in vitro. To jest fakt. >>>> *Takie jest moje zdanie i nie ma szans na jego zmianę. >>> >>> "taka wersje sobiem umyslil, i sie tego bede trzymal" - powedzial >>> chlop wracajac po pol roku do domu, mowiac iz byl na sianokosach >>> (a zima byla). >> >> Mówisz o tym męskim ego na oczach którego się będziesz trzymać z >> uporem maniaka? ; > > nie, komentuje twoja wypowiedz. Chcesz mi zabronić posiadania własnego zdania? Ja Tobie "męskiego ego" trzymać się nie bronię. -- Pozdrawiam Justyna "Lepiej grzeszyć, i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło." napisał/a: ~krys 2006-10-25 16:58 Iwon(k)a napisał(a): >> Nienienie, niektórzy dyskutują tylko o tym, co przeczytali, bez >> tworzenia nowych "faktów". > > > aha. No, nareszcie. > >> Nie wciągaj w to boga, ok? > > wolno mi. Skoro lubisz go traktować jak szmatę do wycierania newsów - Twoja sprawa. -- Pozdrawiam Justyna "Lepiej grzeszyć, i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło." napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 17:50 "krys" wrote in message (...) >>>> a zapomnialam zapodac o kilku oslach..... >>> >>> No to na co czekasz? >> >> domysl sie, podobno jestes inetligentna..... > > Nie znam tego tekstu, zaczynam podejrzewać, że Ty też nie. a ja calkiem jestem pewna, ze nie zalapalas aluzji... a taaaka podobno jestes inteligentna..... > Ja tekst o ośle, o którym wspomniałam, mogę Ci zapodać w każdej chwili - > tylko napisz, że sobie życzysz. jw. iwon(K)a napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 17:51 "krys" wrote in message >>> Nienienie, niektórzy dyskutują tylko o tym, co przeczytali, bez >>> tworzenia nowych "faktów". >> >> >> aha. > > No, nareszcie. co nareszcie? czyzny kolejna eureka?? nega lol z ciebie >> >>> Nie wciągaj w to boga, ok? >> >> wolno mi. > > Skoro lubisz go traktować jak szmatę do wycierania newsów - Twoja > sprawa. nie mierz wszystkich swoja miara. iwon(K)a napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 17:56 "krys" wrote in message >> nie krys. nawet jak napiszesz to 1000 razy nie stanie sie to faktem. >> faktem jest tylko ciaza, > > Powstała z nasienia obcego dawcy, na którego zgody nie wyraził mąż - > sponsor in vitro. To jest fakt. dokladnie. i to co Ty myslisz jest twoja opinia a nie faktem, tak samo jak i to co ja mysle. > >>>>> *Takie jest moje zdanie i nie ma szans na jego zmianę. >>>> >>>> "taka wersje sobiem umyslil, i sie tego bede trzymal" - powedzial >>>> chlop wracajac po pol roku do domu, mowiac iz byl na sianokosach >>>> (a zima byla). >>> >>> Mówisz o tym męskim ego na oczach którego się będziesz trzymać z >>> uporem maniaka? ; >> >> nie, komentuje twoja wypowiedz. > > Chcesz mi zabronić posiadania własnego zdania? ja o niebie, ty o chlebie.... > Ja Tobie "męskiego ego" trzymać się nie bronię. a ja ci bronie?? iwon(k)a napisał/a: ~krys 2006-10-25 18:27 Iwon(k)a napisał(a): > "krys" wrote in message > news:ehnta9$men$1@ > (...) >>>>> a zapomnialam zapodac o kilku oslach..... >>>> >>>> No to na co czekasz? >>> >>> domysl sie, podobno jestes inetligentna..... >> >> Nie znam tego tekstu, zaczynam podejrzewać, że Ty też nie. > > a ja calkiem jestem pewna, ze nie zalapalas aluzji... > a taaaka podobno jestes inteligentna..... Znasz ten tekst o dwóch osłach, czy nie? I nie wykręcaj się (nomen omen) sianem Nigdy nie napisałam, że jestem taaaka inteligentna. No, ale ty lubisz tworzyć "fakty" -- Pozdrawiam Justyna "Lepiej grzeszyć, i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło." napisał/a: ~Iwon\\(k\\)a" 2006-10-25 18:32 "krys" wrote in message >>>> nie krys. nawet jak napiszesz to 1000 razy nie stanie sie to faktem. >>>> faktem jest tylko ciaza, >>> >>> Powstała z nasienia obcego dawcy, na którego zgody nie wyraził mąż - >>> sponsor in vitro. To jest fakt. >> >> dokladnie. i to co Ty myslisz jest twoja opinia a nie faktem, tak samo >> jak i to co ja mysle. > > Nie. Ciąża obcą spermą jest faktem, nie moja opinia. a umiesz czytac? bo cos takiego to ja napisalam wczesniej.... >Facet nie wyrazil > zgody i to tez jest fakt. oczywiscie. cos jeszzce odkrywczego powiesz? > >>> Chcesz mi zabronić posiadania własnego zdania? >> >> ja o niebie, ty o chlebie.... > > Jak zwykle, nie? z toba jest to juz chyba rutyna. >> >> >>> Ja Tobie "męskiego ego" trzymać się nie bronię. >> >> a ja ci bronie?? > > Komentujesz coś, o czym wiesz, że to moje zdanie nie podlegające > zmianie. dokladnie. eureka! (komentarz=/=zabranianie) iwon(k)a
ja o niebie ty o chlebie